wtorek, 20 stycznia 2015

Dzień jak codzień, #B.

joł. zbierałam się te dwa dni do napisania czegoś ale nie miałam czasu. ☼

sporo się dzieje ostatnio, jeszcze wzięłam się za dietę, teraz nie żartuje hahah 
byłam dzisiaj na treningu, wycisk spory ale warto, polecam ~ grabczi.
całe ferie muszę na nie chodzić, godziny są różne ale kurde denerwuje mnie to że tracę okazje żeby gdzieś wyjść, dobra nie narzekam



Byłam dzisiaj na spacerze w parku, włączyłam muzykę i tak chodziłam z godzinę, wiem że zimne dni ale tak jest najlepiej wiecie?
,,Take me to church" - jeju najlepsza piosenka ♫
snując się tak po ścieżkach myślałam głównie o rocznicy śmierci jednej z ważnych osób w życiu wielu ludzi, minął rok odkąd straciliśmy Basie.
może i nie wielu ludzi słyszało o niej zanim to się stało, zyskała przez to ,,rozgłos" ale mimo to jest w naszych sercach.
mówie ,,naszych" bo wiem że tego bloga czytają raczej osoby z grupy ,,Kwiatonators"
ś.p Basia zmarła na białaczkę, była właśnie jedną z jego fanek, dlatego była dla nas ważna, co ja gadam - nadal jest ;)
tęsknie za nią i mam nadzieje że nie zdarzy się więcej nic takiego dopóki nie osiągniemy wieku 60+.
nie będę pisała żadnego znicza ze znaczków, minuta ciszy jest bardziej znacząca
#loveu




wiem że nie jestem wyluzowana ale to przez to co napisałam wyżej nie mam humoru jak codzień

a właśnie, pytałam znajomych co sądzą o blogu i jak mi idzie, podoba wam się i meega się ciesze =D
ale mówili niektórzy o ułożeniu zdjęć i sposobie pisania, postaram sie to zmienić, ale jest też to mój blog na moich zasadach hahaha, dzięki że pomogliście.

idę zrobić sobie herbatę i przeczytam do końca ,,If i stay" pewnie czytaliście albo oglądaliście film, to jest świetne, uwielbiam i to i to. Za jakiś tydzień kupuje drugą część, zakochałam się w tym.

skomentujcie jeśli chcecie, byłoby serio super !
do zobaczenia ♥


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz