sobota, 17 stycznia 2015

#internetfriends

Witam. Jest około 1 w nocy, ciepła herbata i koc, mogę się zabrać za pisanie.

Jak zawsze jak zaczynam się brać za siebie to idę do maka, kurde no beka
Mam słabą wytrwałość i zapał do pracy, czy czegokolwiek, nie polecam bo się nic nie da zrobić
szczerze to nie mam pojęcia co napisać, myślę i pustka

ooo wiem o czym napisze, o przyjaźniach internetowych, hm?
uwielbiam gadać na skype z przyjaciółmi - znajomymi, niestety są oni oddaleni ode mnie setki kilometrów, dlaczego tak wspaniałe osoby są tak daleko?
Na ten temat są podzielne zdania, niektórzy myślą że taka przyjaźń nie przetrwa, za to reszta, ma takich przyjaciół i albo się spotkali albo spotkają.
Kocham moich przyjaciół. Te przegadane noce, godziny, śmiechy i odpały, nadal mówię o tych których poznałam w internecie, jeszcze w sumie żadnym z nich się nie spotkałam ale mam to w planach, obiecuje.

,,km nie istniejo" ale problemem są rodzice, dojazd. Gdyby nie to już dawno bym u was była.

Czasami nawet przyjaciele z fejsa, z grupy są bardziej mi zaufani niż ludzie których znam miesiące czy lata i się z nimi spotykam, nie wiem czemu, po prostu wiem że mogę wszystko im powiedzieć tyle.


Kocham cie Sebastian, Natalia, Victoria, Bartosz i inni - nie wszyscy są przyjaciółmi ale wiecie że was uwielbiam.

Z Victorią już się spotkałam, chciałam i się udało, niestety na koncercie nie miałyśmy zbytnio jak się dogadać ale cudownie było ją przytulić, po tylu miesiącach znajomości.
Aaa no i Jaśkiewicz, widzimy się w wakacje !
#DZIEKUJE


                                                          bliźniory z Kamilem, heh


dobranoc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz