Witam ziomki w nowym poście!
nie miałam zbytnio czasu, a praktycznie wcale aby napisać nową notkę w ciągu ostatnich dni, zaczęła się szkoła, obowiązki, i inne sprawy. Ale nie będę od razu psuć miłej atmosfery szkołą, byłabym złym człowiekiem.
29 byłam na Color Fest, świetna impreza na zakończenie wakacji, mega polecam iść jak odbędzie się w waszym mieście! Całe wydarzenie to głównie muzyka, taniec, zabawa, i najważniejsze rzucanie kolorowego proszku w niebo. W finale każdy wyglądał jak by wpadł w tęczę :D
Było bardzo fajnie, chciałabym tam wrócić, mnóstwo pozytywnej energii, o to chodziło! Miałam okazję by ubawić się ze znajomymi ze szkoły, przyjaciółmi, przed rozpoczęciem naszej uwielbianej przez wszystkich szkoły.
Co tu więcej opowiadać, łapcie parę zdjęć z CF :)
Okej, no to temat szkoły, bo dużo do tej pory się nie działo. Na rozpoczęcie poszłam w czarnej sukience, nie miałam nic innego hahah, a potem zrobiło się tak gorąco że żałowałam czarnego koloru na ubraniach. Dostałam plan na 3 pierwsze dni, i papa do domu, świetne uroczyste rozpoczęcie. W szkole w duszy jestem zrozpaczona że jeszcze jakieś 295 dni wstawania o 5:30 i zakuwania przed wyjściem, ale cieszę się że znowu widzę ludzi ze szkoły, że mam co robić poza siedzeniem na kanapie i przeglądaniem facebooka. Chyba każdy już słyszał o nowej decyzji ministerskiej? Likwidacja ,,śmieciowego jedzenia" ze szkół. Czyli w skrócie nara sklepik, żryjcie kanapki i sałatę grube dałny. Świetny krok w przód szkoło.
To prawda że druga klasa gimnazjum jest najtrudniejsza? Boję się trochę..
Koniec na dziś, następny post planuję tematyczny, może pojawi się jutro, może w poniedziałek, dlatego że w sobotę jadę na wesele do Białegostoku (300 kilometrów ode mnie) i wrócę w niedziele wieczorem dopiero.
Trzymajcie sie, elo!











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz